Turcja – dlaczego bałam się tego wyjazdu i czy faktycznie było czego?

alanya
wakacje w turcji

Turcja dla wielu osób była, a dla nie których pewnie nadal jest, kierunkiem zakazanym bo niebezpiecznym. Nie będę ukrywać, że przed wyjazdem również towarzyszył mi wewnętrzny niepokój. W końcu tyle się słyszy w mediach itp.. Pomyślcie zatem jak jakie było moje zaskoczenie gdy po przyjeździe na miejsce zobaczyłam normalnych, uśmiechniętych ludzi i multum turystów. Wówczas zaczęłam śmiać się sama z siebie i z tego, że dałam się tak łatwo zmanipulować mediom.

Żeby jednak nie było, wyjazd nie był usłany różami, pomimo tego że organizowany był przez biuro podróży. Wydawać by się mogło, że dzięki temu wszystko będzie na tip top, a niestety nie było. Największy problem spotkał nas na lotnisku zaraz po przylocie. W Turcji przez większość dni w roku jest słonecznie i ciepło. Dlaczego więc akurat wtedy gdy wylądowaliśmy musiała się rozpętać burza tropikalna? W innym wypadku wyjazd byłby zbyt nudny prawda? Ile nerwów nam to przyprawiło to tylko możecie sobie wyobrazić. A to dopiero pierwszy dzień wakacji – fantastyczna zapowiedź, co nie?

Mokre bagaże, stanie po kostki w wodzie na lotnisku (abstrahując od łażącej po mojej stopie jaszczurki, o zgrozo!) i do tego brak busa, który miał nas zawieść do hotelu. To wszystko sprawiło, że cala podróż do miejsca zakwaterowania z Polski trwała bagatela 12 godzin! Aaa zapomniałam napisać o tym, że jak już udało nam się znaleźć transport do hotelu to po drodze kierowcy zepsuły się wycieraczki, więc nie było mowy o dalszej jeździe w burzy.

Kiedy dotarliśmy do hotelu mokrzy, zmęczeni i głodni marzyliśmy tylko o tym żeby się przebrać i zjeść. Plus był na szczęście taki, że przez te całe opoźnienia przyjechaliśmy prosto na kolacje (trzeba szukać jakiś dobrych aspektów pierwszego dnia tego wyjazdu 🙂 ). Na szczęście przeboje skończyły się równo z przyjazdem do hotelu. W następnych dniach nie mieliśmy już żadnych niespodzianek i cały wyjazd odbył się tak jak zaplanowaliśmy.

Nie siedzieliśmy non stop w hotelu podróżowaliśmy również po Turcji, odwiedziliśmy między innymi Pamukkale oraz Antalya. Piękne miejsca.

Niestety tydzień to za krótko, aby zwiedzić wszystko, więc na pewno kiedyś jeszcze polecimy do Turcji. Czy będzie to ponownie Alanya czy inna miejscowość to się okaże :-).

Na koniec tylko dodam, że w Turcji czułam się bezpieczniej niż u naszych sąsiadów na Ukrainie.

alanya turcja zachod slonca

Share:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *